Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeszcze nie wiem?. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeszcze nie wiem?. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 sierpnia 2010
Zassane
Kiedy zacząłem pracę w aktualnym miejscu, postanowiłem zrobić porządek. Oczyściłem monitor, wyszorowałem poręcze fotela, a następnie przyniosłem odkurzacz i zacząłem odkurzanie na półce. Skończyłem i rozejrzałem się dookoła. Co by tu jeszcze zrobić? O, powyciągam okruszki z klawiatury. mam taka małą klawiaturę żeby nie przestawiać się z laptopa na normalną. przecignąłem raz i dwa i... usłyszałem trzy głośne plaśnięcia. Kurcze, klawisze! Wciągnąłem U/A/I ter z m m przer b ne, c j n jlepszeg zr b łem!
Pobiegłem do męskiego wc, zakasałem rękawy i z wprawą chirurga zacząłem rozcinać biurowymi nożyczkami worek. Wydobyłem, co to jest? Odznaka z Teneryfy? O może teraz? Zapałki z Brazylii! Teraz na pewno: pół zdjęcia paszportowego znanej podróżniczki od dżungli co to miała bosego męża. Ładnie wyszła, ale nie wkleję tego na klawiaturę! Po kwadransie grzebania w worku jak gwiazdor. Ho Ho Drogie dzieci..."O" Wam przyniosłem, a w "d" sobie je wsadź Ty stary dziadzie!!! Odpowiedziały dzieci. Znalazłem wszystkie klawisze i triumfalnie umieściłem na klawiaturze. Potem wydobyłem spod biurka koleżankę, która pękała od początku ze śmiechu. O czym należy pamiętać przy praniu kota? Żeby nie wykręcać. A przy klawiaturze? Żeby używać opcji do okruszków, a nie do zbitych szklanek.
niedziela, 1 sierpnia 2010
Trudne słowa
Nie powinniśmy używać słów, których nie rozumiemy. Moja pani od historii w technikum Elektrycznym kiedyś powiedziała:
-Porwania dzieci, cały ten KINADPING, to bardzo poważna sprawa!
To jeszcze nic, ale pewien student chcąc przypochlebić się profesorowi, który lata życia spędził w politycznym podziemiu, walczył i tworzył opozycję, powiedział:
-Pan, panie Profesorze jest takim wspaniałym OPORTUNISTOM!
Cóż nie każdy w szkole był PRYMASEM. Mój Ojciec Zenon na święta Wielkanocne podał białą kiełbasę i szynkę, a do smaku: chrzan, buraczki i BOROWINĘ. bo jak twierdzi do mięsa jest najlepsza! Fakt, ze to trochę błotny pomysł, ale to w końcu jego kuchnia!
poniedziałek, 28 grudnia 2009
Prezent dla Kota
„To my mamy myszy w domu? Myślałam, że przegryziony kabel od komputera to tez sprawka kota! Korek od atramentu (zdążył wyschnąć), kartę BP, a miała być nowa torba za punkty! Prezerwatywy, jeśli zaniósł je tam w pazurach to dziękuję, nie będę używała! Zapalniczkę, która uratowałyby nas przed kłótnią zakrywając dymem z papierosa nasze twarze i złe nastroje. Bilet do kina, to był dobry film, choć przewidywalny. Kapsle po piwie „Browar Radogoszcz” i kompas. To wyjaśnia dlaczego od kilku miesięcy nie mogę znaleźć drogi do celu.”
Kot mruczy, jest zadowolony i już zabrał się za powtórne „zakopywanie” drobiazgów. Tylko kulki z jemioły i zapach butów po spacerze przerywają mu ten amoralny stan.
O drapie kota za uchem „Dobry Kotek, w przyszłym roku odsuniemy kuchenkę, a może nawet szafę w sypialni.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)